Inwazja latających mrówek! Istna plaga zalewa nasz kraj!

Nadszedł dzień, na który nie byli przygotowani nawet najlepiej zabezpieczeni preppersi. Są ich miliony i mają jeden cel – siać śmierć, zamęt i spustoszenie. Te cwane bestie kontrolują umysły osób, które nic o nich nie wiedzą i zmuszają je do pisania artykułów równie błyskotliwych, co te o komarach tygrysich (minuta ciszy, dla wszystkich zabitych z tego powodu koziułek i innych pacyfistycznych muchówek [*]) i szerszeniach azjatyckich rzekomo pojawiających się w naszym kraju…

No dobra, ale do rzeczy – skąd to latające ,,dziadostwo” się wzięło? Aby odpowiedzieć na to pytanie muszę najpierw wspomnieć o tym, czym w zasadzie są ,,latające mrówki”. Są to po prostu królowe i trutnie czekające na swoje 5 minut (często dosłownie, bo śmiertelność jest wśród nich ogromna), a mianowicie rójkę – loty godowe. Po tym, jak młodość się wyszaleje trutnie giną, a zaplemnione królowe szukają miejsca na założenie gniazda. Możemy je wtedy spotkać praktycznie wszędzie – czasami zdarza im się lądować na ludziach lub wchodzić do domów, jednak obie te sytuacje są całkowicie przypadkowe. Możecie być pewni, że ani was nie pogryzą, ani nie będziecie mieć nowych, niechcianych lokatorów. Warto zaznaczyć, że sytuacja ta ma miejsce co roku (w zależności od pogody jej termin może być nieznacznie przesuwany), a niektóre portale robią z tego anomalię stulecia…

,,Ej gościu, ale jak ten syf wybić?”

Wybić? No można, ale po kiego grzyba? ,,Latające mrówki” są całkowicie nieszkodliwe, a rójka jest dla nich jak desant na Normandię – trup ściele się gęsto. Wystarczy poczekać kilka/kilkanaście dni, aż skończą się ich masowe loty. Resztę zrobią ptaki, podeszwy butów, wycieraczki samochodów i… inne mrówki. Jeśli jednak te owady wybitnie wam przeszkadzają to przydatną informacją dla was może się okazać fakt, że nie lubią one mocnych zapachów, np cytryny, mięty, lawendy i cynamonu.

Jeśli jednak zamiast zwalczać te insekty chcielibyście je hodować to zachęcam do śledzenia naszego bloga 🙂

Warto również zajrzeć na ant3d.pl gdzie możecie znaleźć artykuły powstałe we współpracy z nami oraz zaopatrzyć się w niezbędny szpej 😉